Flanders w Przystanku

Premiera maja to FLANDERS, czyli flamandzki red ale. Długo kazał na siebie czekać, bo aż rok spędził w dębowych beczkach po czerwonym winie. Pochodzi z Flandrii, znany jako burgund Belgii, jest najbardziej winnym ze wszystkich stylów piwa Ma 7% alkoholu, 16,5% ekstrakt. Warzony był z udziałem dzikich drożdży Roeselare, które sami namnażaliśmy. Jest czerwony i klarowny, ma łagodną chmielową goryczkę.
W smaku bardzo kompleksowy, wytrawny, winny, kwasowy, ze sporą ilością wiśni, a w aromacie ciemne owoce, dąb i wanilia. Jest lekki i rześki – trafił do butelek szampanowych z korkiem o pojemności 750 ml.